środa, 10 marca 2010

WTF?! Czyli futrzane buty....

Zmora zimy:białe kozaczki, pikowane, białe, dmuchane kurtki i buty emu zdecydowanie wystarczą. Otóż nie zimą 2010/2011! Na moment zapomniane wracają koszmarne, futrzane buty. Każdy ma swoją listę rzeczy nie do zaakceptowania, u mnie zdecydowanie jest to robienie ze swych nóg, nóg potwora yeti.One po prostu nie mogą wygladać dobrze, jeśli nawet wzięte na warsztat przez Karla L. nie zyskały ni grama uroku czy klasy. Ale żeby nie było tak pesymistycznie, kolekcja Chanel od pasa w górę prezentuje się fenomenalnie. Frędzle, czysta biel z błękitem i delikatne koronki na tle klasyki rekompensują zniekształcenie kończyn dolnych.









3 komentarze:

  1. Mnie razi coraz więcej rzeczy, za które bierze się Karl L. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, zdadzam sie z autorka tekstu. Buty masakra, za to od kolan w gore - poezja :)))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta moda mnie przeraża, na miasto się nie nadaję, a jak komuś w domu zimno to niech sobie zamontuje piece gazowe i po sprawie ;)

    OdpowiedzUsuń